Upload | Wsparcie | Staty | Staty 2 | FAQ | O nas | Forum | Pluginy | Banery | Szukaj | Moje konto
Ostatnio dodane
Filmy XviD / DivX
DVD-R
Filmy RMVB
Filmy x264
Filmy HD
Filmy 3D
Programy
Konsole
Gry
Muzyka
Teledyski
TV
Erotyka
Książki
Komiksy
Lin/Mac
Sport
Anime
dla Dzieci
GSM/PDA
Inne
info RSS

RSS

Programy

Azureus
BitComet
uTorrent
BitTornado

Linki

Requiem dla snu - Requiem for a Dream *2000* (Director's cut) [DVDRip]
brak screena

Dodał: Bilu
Data dodania:
2008-12-09 00:41:38
Rozmiar: 701.58 MB


Komentarze: 56

Pobierz torrent

Magnet Link
Produkcja: USA
gatunek: Dramat
data premiery: 2001-03-16 (Polska), 2000-05-14 (Świat)
reżyseria Darren Aronofsky
scenariusz Hubert Selby Jr., Darren Aronofsky
zdjęcia Matthew Libatique
muzyka Kronos Quartet, Clint Mansell

Wstrząsająca opowieść o czwórce bohaterów z Brooklynu, którzy w pogoni za realizacją swoich marzeń odbywają podróż w głąb piekła uzależnień. Ucieczka od rzeczywistości kończy się dla rozprowadzającego narkotyki Harry'ego, jego uzależnionej od pigułek na odchudzanie matki, Sary, pogrążonej w nałogu dziewczyny, Marion, i najlepszego przyjaciela, tragedią. Każdy z nich, nie mogąc sobie poradzić z chaosem otaczającego ich współczesnego świata, popada w uzależnienie od narkotyków, słodyczy, czy telewizji. "Requiem dla snu" to hipnotyczna opowieść o tęsknocie za miłością, życiu w iluzji, kłamstwie i zjawisku uzależnienia.

Obsada:

Ellen Burstyn: Sara Goldfarb
Jared Leto: Harry Goldfarb
Jennifer Connelly: Marion Silver
Marlon Wayans: Tyrone C. Love
Christopher McDonald : Tappy Tibbons
Louise Lasser: Ada
Keith David : Duży Tim
Janet Sarno: Pani Pearlman
Dylan Baker : Doktor z południa
Ben Shenkman : Dr Spencer
Marcia Jean Kurtz: Rae
Suzanne Shepherd: Pani Scarlini
Chas Mastin: Lyle Russel
Joanne Gordon: Pani Ovadia
Sean Gullette: Arnold

Napisy PL: dostępne na "wiadomych" stronach lub przez napiprojekt.

Jakość:

Runtime ..........: 01:40:48
Video Codec ......: XviD
Video Bitrate ....: 830 kbps
Resolution .......: 576x304
Frame Rate .......: 23.98 fps
Audio Bitrate ....: 129 kbps
Bitrate Mode .....: VBR
Sample Rate ......: 48000 Hz
Channel(s) .......: 2

Więcej o filmie:

http://requiem.dla.snu.filmweb.pl/
http://www.imdb.com/title/tt0180093/

To samo co tutaj: http://torrenty.org/torrent/49170 ale jest więcej seedów.
A tu soundtrack: http://torrenty.org/torrent/302017

Zgłoś do moderacji pliki
Tracker


Requiem For A Dream - Directors Cut (2000).avi 701.58 MB

Komentarze

avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-09 10:10:04
Film genijalny w każdym calu, muzyka pięknie oddaje emocje w nim zawarte. Ciężki, mocny, może nawet wstrząsający. Jak dla mnie jeden z ważniejszych filmów w historii kinematografii i najlepszy mówiący o narkotykach.
avatar
Dodał: lordguzik
Data: 2008-12-09 11:09:03
Jeden z najlepszych filmów jakie widziałem. Trzeba go zobaczyć.
avatar
Dodał: muku
Data: 2008-12-09 11:15:43
Jeszcze go nie ogladalem, ale czytam o nim bardzo duzo pozytywnych komentarzy, wiec mysle, ze warto go sciagnac ; )
avatar
Dodał: radosz509
Data: 2008-12-09 11:17:34
Film rewelacyjny.Oglądałem pare razy...
avatar
Dodał: xatt
Data: 2008-12-09 11:45:06
polecam 100%.Wszystkim!!
avatar
Dodał: poznaniakk1986
Data: 2008-12-09 11:48:50
REWELACJA I SUPER MUZYKA :) W TROJCE NAJLEPSZYCH DRAMATOW BYM GO UMIESCIL :)
avatar
Dodał: Liszu
Data: 2008-12-09 11:50:10
McM: to nie jest film o narkotykach.
avatar
Dodał: GiMi84
Data: 2008-12-09 11:53:28
film mistrzostwo!
@liszu: po części jest.
avatar
Dodał: Scorpionv
Data: 2008-12-09 12:02:21
Czym się rózni wersja Director's Cut od zwykłej w tym filmie?
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-09 13:25:08
hmmm. Liszu, to chyba coś źle zauważyłem, nie pojawiają się tam narkotyki? Ten film nie jest obrazem jednoznacznie interpretowalnym. Jeśli czegoś nie dostrzegasz to nie oznacza to, że to nie istnieje. Nawet gdy uznamy że narkotyki odgrywają tam drugoplanową rolę, to dalej twierdze że to najlepszy film o narkotykach. Wiesz że kostaczka czekolady lepiej smakuje od całego bloku czekoladopodobnego?
avatar
Dodał: emel
Data: 2008-12-09 13:25:56
to film któremu nic nie brakuje a nie ma takich dużo
avatar
Dodał: painmaker
Data: 2008-12-09 13:51:10
oczywiście, że to film o dragach i uzależnieniach...
nawet jeśli doszukujesz się tam teorii spiskowych i innych to ciężko jest przeoczyć iż każdy z bohaterów jest od czegoś uzależniony i przeważnie są to narkotyki
avatar
Dodał: Fideljo
Data: 2008-12-09 13:59:51
jestem zapalonym kinomanem a ten film przegapiłem.Nie lubie narkotyków w filmie od czasu Transpoting.
avatar
Dodał: Dinobryon
Data: 2008-12-09 14:28:20
Fideljo Po tym filmie na pewno nie polubisz narkotyków:)
Generalnie film dobry na detox
avatar
Dodał: ZeO___
Data: 2008-12-09 16:31:42
Fajny ten film ale najlepsza jest muzyka w tym filmie i ogolny klimat :D Ale co do tych narkotykow to jest to troche kolorowe... Polecam polski film o narkotykach "Ze zycie ma sens" z 2000 roku.. To jest film zyciowy :]
Pozdro
avatar
Dodał: bolopolska
Data: 2008-12-09 16:55:15
Klasyk ! Po prostu Genialny Film ! Muzyka jest po prostu rozbrajająca, Film trzeba zobaczyc. Po prostu mistrzostwo. Polecam ! i serdecznie dziekuje za wstawke
avatar
Dodał: przemas1981x
Data: 2008-12-09 17:10:10
film wymiata!!!!!!!
avatar
Dodał: coetzee
Data: 2008-12-09 17:15:17
właśnie, wie ktoś czym się rózni ta wersja reżyserska od wcześniejszej?
avatar
Dodał: RaD-X
Data: 2008-12-09 17:34:00
Wypas! nie wiem czy dalbym rade znow go obejrzec film jest dosc "ciezki"
avatar
Dodał: evolution69
Data: 2008-12-09 20:31:53
film jest rewelacja.. muzyka dopełnia całość.. jeden z najlepszych filmów jakie widziałem wogóle.. naprawdę mocny..
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-09 20:36:04
Piękny, prawdziwe artystyczny obraz o druzgocąco przytłaczającym przesłaniu.
Najpierw dla tych co zaczynają i dla tych co nie mogą skończyć...
Polecam jeszcze "Pi" tego reżysera
avatar
Dodał: Krisss123
Data: 2008-12-09 20:41:23
na mnie ten film nie zrobil duzego wrazenia, jeśli chcecie zobaczyć szokujący film o narkotykach polecam "My Dzieci z dworca Zoo"
avatar
Dodał: tm85
Data: 2008-12-10 01:43:05
pare lat temu ktos mi go polecil. zapytalam "a co to?" "film o narkomanach" padla odpowiedz. i od razu sie zrazilam, bo co ciekawego moze byc w takim filmie? a potem obejrzalam. i okazalo sie, ze jest nie tylko ciekawy, jest po prostu zajebisty, jak wszystko, co robi aronofsky.
avatar
Dodał: nangarii
Data: 2008-12-10 09:36:07
Krisss123 co Ty porównujesz? "My Dzieci z dworca Zoo" lepsza niż film jest książka, a daleko jeszcze temu filmowi aby dorównać Requiem.Reżyseria, pomysł, klimat, a o druzgocącej muzyce to już nie wspomnę.TEN FILM JEST ARCYDZIEŁEM!
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-10 10:34:58
Kriss123 jeśli Twoim zdaniem jest to film o narkotykach, to równie dobrze jest to film o miłosci, zdradzie, jak równiez o telewizorze. Niestety upłycasz estetykę...
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-10 11:32:23
asmodeusz1975. Film nie musi traktować o jednym. Ten film jest o samotności, wyobcowaniu, ucieczce, starzeniu, przyjaźni, miłości ale również o narkotykach i telewizorze, który jest dość istotny, bo to nie tylko pudło ale przede wszystkim sieczka która z niego płynie. Pewnie można by było jeszcze długo przytaczac to co można odnaleźć w tym filmie, bo to nie jest Bob Budowniczy, ktory dla prostoty omawia pojedyncze tematy.
Gdy obejrzy sie RfD to bez interpretacji tematu, upraszczając można stwierdzić że jest on o używkach i uzależnieniu oraz przyczynach i konsekwencjach. Jeśli ktoś rzuca że ten film jest o miłości, to podpowiem że gdyby nie narkotyki to można by powiedzieć że ten film jest po prostu o życiu, narkotyki w tym filmie pełnią rolę katalizatora. A gdy już zabierzemy sie za interpretacje filmu, to otrzymamy różne składniki o różnej hierarchi ważności, ale to już jest bardzo indywidualne i opartę na różnej wrażliwości odbiorców. Więc zrozumiałbym gdyby napisać "dla mnie w tym filmie istotniejsze jest wyobcowanie, a nie narkotyki", zamiast stwierdzać i wpajać komuś o czym jest ten film.
Czy za chwile znajdzie się ktoś kto zaprzeczy temu że nie jest to film o telewizorze??? W takim razie o czym jest ten film? Chętnie posłucham wszystkich scenarzystów tego filmu.
avatar
Dodał: /minus/
Data: 2008-12-10 20:48:45
Ten film przygniata do fotela.
Obejrzalem go kilka razy,co jeszcze nigdy mi się nie trafiło
avatar
Dodał: jaro1234
Data: 2008-12-11 12:28:21
GGRRRRRRRRRUUUUUUUUBBBBBBBBYYYYYYYY!!!!!!!!!
avatar
Dodał: Rzepetto
Data: 2008-12-11 17:16:33
Absolutnie niesamowity i genialny film, jeden z NAPRAWDĘ najlepszych jakie w życiu obejrzałem. Wart polecenia.
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-11 20:30:46
MCM... aspirujesz do miana "psychokrytyka" , lecz Twój wywód jest chaotyczny i nie wnosi nic poza konkluzją "jest to film o wszystkim i o niczym, jak kto woli"
Ale dobrze, że próbujesz trenować szare komórki, musisz jeszcze nauczyć się odczytywać konteksty.

Oczywiste jest tylko to, że jest to film śnie i bólu jaki towarzyszy jego utracie (i nie chodzi tu o spanie w nocy).

Sen jest marzeniem - stanem świadomosci który pozwala człowiekowi odciąć sie od bólu istnienia, dać odpocząć ciału lub duszy.
Ludzie, dla których materia jest ważniejsza zapraszją do snu duszę.
Ludzie, którzy poszukują ducha posyłają do snu ciało-materię(osiągają to aplikując sobie odmnienne stany swiadomości np. po narkotykach; tu apogeum poszukiwań stanowi śmierć)

Utrata zdolności posyłania do snu wybranej przez siebie "połowy" (duszy lub ciała) wieszczy zagładę jednej z nich.
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-13 12:52:38
Cieszę sie że tak pięknie interpretujesz ten film, mam nadzieje że jest to twoja interpretacja. Troszkę mnie nie zrozumiałeś, nie szkodzi. Znów ta twoja interpretacja. Napiszę ogólnie, krótko i bardziej dosadnie niż wcześniej. Dla mnie ten film jest o życiu. Życiu osób uzależnionych, o przyczynach i skutkach uzależnienia.
Narkotyki same w sobie są tylko substancją chemiczną, dopiero ich zażywanie czyni je narkotykami. Nie da się mówić o narkotykach pomijając kwestie ich zażywania i uzależnienia. Podobnie jak nie da się mówić o uzależnieniu bez poruszenia kwestii używek, a co dopiero analizować. I w tym punkcie nie zgodzę sie z autorem filmu.
Moja interpretacja nie jest tak daleko idąca jak twoja, pewnie dlatego że szukamy i odnajdujemy w tym filmie innych rzeczy. O swojej interpretacji mogę napisać: to nie interpretacja tylko stwierdzenie o czym jest ten film. Oczywiście ten film jest taki dla mnie. Każdy ma prawo do własnej interpretacji i nikt nie powinien narzucać swojej interpretacji innym, najwyżej się nią dzielić. Oczywiste?

A teraz zacznę trochę górnolotnie. W SZTUCE, dzieło jest pewnym zamierzeniem twórcy, jego interpretacją rzeczywistości lub nierzeczywistości. Może ona (owa sztuka) przyjmować formy bardziej lub mniej rzeczywiste. Im sztuka bardziej nierzeczywista, tym wiecej miejsca pozostawia na dowolną interpretacje odbiorcy, jednakże autor pozostaje dalej jej twórcą, a tym samym jego interpretacja najlepiej oddaje jego zamysł twórczy. Posłuchajmy więc autora...
MÓWI DARREN ARONOFSKY
"...Zdecydowałem, że ani Sara, ani Harry, ani Tyrone ani Marion nie zostaną głównymi bohaterami. Bohaterem będzie nałóg - ich największy wróg. To tak jakbym miał zrobić film o potworze, którego nie widać, ponieważ żyje w wyobraźni bohaterów. Requiem dla snu nie jest filmem o narkotykach. To analiza zjawiska uzależnienia."

Aha, jeś
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-13 13:14:29
Aha, jeśli nie potrafisz dobierać określeń, to lepiej ich nie używaj, niż masz je "ubierać" w cudzysłów.
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-15 17:56:41
Jezeli mamy do czynienia z dualnym znaczeniem jakiegoś wyrazu i autor ten dualizm ma na uwadze, to ominięcie cudzysłowia jest poważnym zaniechaniem i pozwala czytelnikowi na jego jednowymiarową interpetację.
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-16 14:00:59
Coś Panu powiem Panie Student. Oczywistością można nazwać coś co znalazło potwierdzenie w procesie badawczym, to co nazywasz oczywistością jest zaledwie hipotezą. Może gdyby nie ta oczywistość zadałbyś sobie trochę trudu by rozpatrzyć sam tytuł filmu. Tłumacząc słowo dream na język polski otrzymujemy dwa wyrażenia bliskoznaczne, ale jednak nie tożsame. Drem to nie tylko sen ale również marzenie. Formułując hipotezę należy postawić ją tak by była ona jednoznacznie i dostatecznie szczegółowo sformułowana. Nazywasz coś oczywistym, przyjmując za aksjomat polskie tłumaczenie tytułu popełniając tym samym fatalny błąd. Coś podane na tacy, troszkę rozleniwia.
„Requiem for a Dream” tłumaczone jako „Requiem dla Marzenia”, bardzo ułatwia poprawną interpretacje. Oczywistym jest tylko tyle że dream w tytule filmu nawiązuje do American Dream, a tym samym do spełniających się marzeń. Tyle że "tu" z marzeniami trzeba uważać i liczyć się z ceną, którą możemy zapłacić za samą próbę ich spełnienia. Można by powiedzieć że puenta filmu jest taka: Próbując złapać króliczka możemy sobie skręcić nóżkę. Można by, gdyby nie zamysł autora, który „krzyczy” do nas z ekranu. Wstrząsający obraz "degradacji" psychicznej i fizycznej bohaterów, będące skutkiem uzależnienia jest w pewnym sensie, artystycznym ujęciem moralizatorskiego przesłania „narkotyki są do d…” a skracanie drogi wiodącej ku marzeniom może nas zaprowadzić w całkiem inne miejsce.
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-16 15:33:16
Dodam też że twój wywód (interpretacja) jest niespójna, niekompletna i się wyklucza.
Nawet gdy przyjmiemy że posyłając do snu jedną część uwalniamy się od bólu istnienia, to nie jest to sen ani odpoczynek, lecz coma.
Napisałeś „Ludzie, dla których materia jest ważniejsza zapraszają do snu duszę. Ludzie, którzy poszukują ducha posyłają do snu ciało-materię” Jeśli tak jak twierdzisz (nie podlega to mojej negacji) człowiek jest bytem materialnym jak i duchowym, to doskonałość osiąga po przez rozwój każdej z tych części, ale również przez harmonie między nimi. Przeciąganie szali na jedną ze stron czyni ją bogatszą, jednocześnie zubaża drugą. Posłanie do snu jednej połowy świadczy o braku harmonii, czyli niedoskonałości całości. Śpiączka zabiera nie tyle część człowieka ale całą osobę, przybliżając go tym samym do niebytu. Natomiast zagłada każdej części z osobna oznacza śmierć człowieka.
Tym samym brak umiejętności posyłania do snu jednej części, nie może być zwiastunem zagłady, lecz jest wręcz jej przeciwieństwem.

Niech autor zdradzi jaki dualizm miał na myśli używając cudzysłów przy zwrocie psychokrytyka?
I jeszcze jedno. Jako znawca tematu literackiego, powinieneś wiedzieć iż nauczać interpretacji może osoba, której interpretacja jest zgodna z zamierzeniem autora dzieła.
Co byś mnie dobrze zrozumiał. To nie ja aspiruje do miana nauczyciela, zarzucając innym upłycanie.
Na tym kończę.

avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-17 11:26:01
Naucz się czytać ze zrozumieniem kolego. Może doczytasz się fragmentu, w którym interpretuję słowo "dream".

Poza tym w swoim kontrargumencie skorzystałeś ze stylu znanego człowieka, który powiedział że "czarne jest czarne, a białe jest białe", natomiast miał na mysli całkowitą tego odwrotność.

Anonimowość dodaje Ci skrzydeł, tylko niestety są to skrzydła Ikara !!!

Dla jasności wytłumacze to tak: jeżeli coś kupiłem tanio i chcę sprzedać drogo, to posyłam do snu duszę, gdyż ta w swojej czystości podpowiada mi, że jestem nieuczciwy względem swojego bliźniego.

Jezeli tego nie robię, to dochodzi do konfliktu między duszą a materią. Efekty sa takie, że ludzie zaczynaja się bardzo źle czuć "sami ze sobą", zapadają na depresje, choroby psychiczne, ulegają opętaniom a nawet popełniaja samobójstwa.

Z drugiej strony zadaj sobie pytanie, co mógłby osiągnąć w świecie materialnym np. św. Franciszek z Asyżu, który posłał do snu ciało, jak również co by osiągnał gdyby rozum skłonił go do korzystania z materii.

Niestety umiejętność posyłania do snu duszy lub ciała nie jest dana wszystkim, bo "kiedy rozum śpi budzą sie demony" i "gdy zbyt długo spoglądasz w czeluść, czeluść zaczyna spoglądać na ciebie".

Może dlatego naukowcy wciąż pracują nad medykamentami, które odciążą człowieka od wypracowania w sobie umiejetności posyłania do snu duszy (patrz fluoeksetyna ). Swoją drogą ciekawe dlaczego 70 % amerykanów zażywa prozac, aby swobodnie uczestniczyć i korzystac z "dobrodziejstw" wolnego rynku

Stąd, umiejetność posyłania do snu jednej z połów jest darem, własnie tą harmonią-równowagą, o której wspominałeś.

Na tym kończę
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-17 11:58:04
a..i dziękuję za odmłodzenie o przynajmniej 7 lat.
Tymi słowami definitywnie kończę pseudo-intelektualną potyczkę.
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-19 14:54:19
...Spośród ludzi, którzy nie muszą możemy wyróżnić dwie grupy:
Pierwszą są to ludzie, którzy nie popełniają występku przeciwko swojej moralności, a ich moralność jest akceptowana przez część społeczeństwa.
Św. Franciszek będący reprezentantem tej grupy, jest przykładem czystości sumienia. Odrzucenie dóbr doczesnych było wynikiem życia w zgodzie z własną moralnością.
Natomiast twoja teoria, w której dla przykładu „wykorzystujesz” św. Franciszka, mówiąca o posyłaniu przez niego do snu ciała, tak naprawdę porusza uzewnętrznienie jednego i wcale niekoniecznie najważniejszego procesu zachodzącego we wnętrzu osoby „moralnie spełnionej”.
Drugą grupę stanowią osoby, których moralność jest wynikiem: „czym skorupka za młodu nasiąknie…”. Jest to grupa nie będąca we stanie snu, lecz w normalnym dla nich stanie świadomości. Stan ten jest wynikiem norm przejętych przyjętych w procesie socjalizacji od mniejszej grupy np. rówieśniczej, rodziny, ale jednocześnie nie koniecznie będący w zgodzie z normami społecznymi (różnego rodzaju patologie)...
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-19 15:15:19
...Do grupy drugiej można też zaliczyć również osoby, których moralność została wypatrzona w wyniku długotrwałego świadomego posyłania duszy do snu, czego konsekwencją staje się nieprzerywany sen – śpiączka. Jednakże ten stan może swój początek brać również w grupie pierwszej.
Opis tych osób świetnie oddaje inny cytat przytaczanego przez ciebie autora:
„Poskramiał potwory, rozwiązywał zagadki, lecz wyzwolić winien on jeszcze nawet i swoje potwory oraz zagadki, niebiańskiemi dziećmi; uczynić je winien....”;
„…Gdyż to jest tajemnicą duszy: wprzódy bohater opuścić ją musi, zanim nawiedzi ją w marzeniu – nadbohater.” Ale tą część historii sam chyba wolisz odłożyć na półki...

avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-19 15:39:10
...Próbujesz coś wyjaśniać używając cytatu i tytułu obrazu, tyle że to co formułujesz nie ma związku logiczno-przyczynowego, a dodatkowo znowu partaczysz cytat, lub nim manipulujesz. W całości brzmi on: „Kto walczy z potworami, ten niechaj baczy, by sam przytem nie stał się potworem. Zaś gdy długo spoglądasz w bezdeń, spogląda bezdeń także w ciebie.” I w pewnym sensie mówi o możliwościach, a nie o ich braku „Niestety umiejętność posyłania do snu duszy lub ciała nie jest dana wszystkim...”.
Natomiast śmiesznym już jest, pchanie wszystkiego co ma konotacje ze snem do swojego wywodu. Dobrze że nie napisałeś o „Śpiącej Królewnie”.
Obraz o którym piszesz mówi o rozumie, a rozum nie jest tożsamy z duchem czy duszą a wręcz niekiedy je wyklucza, gdyż uznaje to co empiryczne i racjonalne. Gdy usypiamy duszę, nie usypiamy rozumu, lecz pozwalamy by działał racjonalizując nasze działania.
Gdy usypiamy rozum pozwalamy by zawładnęły nami instynkty i popędy, a to co nieznane, niewytłumaczalne przyjęło oblicza bestii. Stajemy się wtedy łatwym obiektem do manipulacji.

„Może dlatego naukowcy wciąż pracują nad medykamentami, które odciążą człowieka od wypracowania w sobie umiejętności posyłania do snu duszy”. Posyłanie do snu, medykamenty a może wystarczy po prostu być dobrym człowiekiem, jakoś trudno dostrzec ci tą opcję. Cały twój wywód można zatytułować „Kakofonia for a conscience”.

„Stąd, umiejętność posyłania do snu jednej z połów jest darem, właśnie tą harmonią-równowagą, o której wspomniałeś”. Albo na siłę próbujesz przekręcić moje słowa, albo co bardziej możliwe, nie zrozumiałeś ich. Nie o takiej równowadze pisałem.

„Na tym kończę” – i tutaj nasuwa się słynna wypowiedź Pana Millera.

Wesołych Świąt

PS. Anonimowe skrzydła Ikara „świe
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-19 16:11:04
„Wciąż o Ikarach głoszą..."
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-20 22:11:44
hahaha!!!!! Nieźle masz...tak jak wspominałem wcześniej...ze względu na szacunek diagnozy nie dokonam, zalecam 40 mg fluoeksytyny dziennie.
Pręż się i napinaj, ale różnica miedzy nami polega na tym, że chciałbyś trochę wiecej o świecie wiedzieć, lecz ze względu na brak pokory nikt Ciebie do klubu przyjąc nie zechce.
Potencjał masz, ale jeszcze ząbkujesz...Ty mój analityczno-syntetyczny duszku!!!
avatar
Dodał: asmodeus1975
Data: 2008-12-20 22:48:32
Uznam Ciebie za "wielkiego", jeśli nic poniżej nie napiszesz!
avatar
Dodał: McM
Data: 2008-12-23 00:12:36
Jakoś mi na tym nie zależy. A tak z ciekawości; o jakim klubie piszesz?
avatar
Dodał: alkosis
Data: 2009-01-11 20:59:01
Hera straszny nałóg wkońcu pokazano jak to jest tragicznie a nie jak kolorowo
avatar
Dodał: mwieczkowski
Data: 2009-02-21 18:16:02
FILM POLECAM WSZYSTKIM KTÓRZY SIĘ JESZCZE NIE ZDECYDOWALI NA JEGO OBEJRZENIE. OGLĄDA SIĘ GO DOSŁOWNIE "JEDNYM TCHEM" OD POCZĄTKU DO KOŃCA. POLECAM RÓWNIEŻ ŚCIEŻKĘ DZWIĘKOWĄ DO FILMU - REWELACJA!!!!!
avatar
Dodał: Slavy5
Data: 2009-03-02 21:13:27
Podobno filmik zajebiaszczy, już zasysam i mam nadzieję że się nie zawiodę;)
avatar
Dodał: rafalm11@poczta.onet.pl
Data: 2009-03-14 21:44:36
Beznadziejny film. 2h stracone. Jest masa o wiele lepszych filmów przedstawiających dramat słabych ludzi.
avatar
Dodał: MAD100
Data: 2009-04-25 18:16:07
Oscar dla Ellen Burstyn natychmiast!!!
avatar
Dodał: driver_a2
Data: 2009-05-10 18:58:02
Dobry film nie umiera szybko. Przeżycia w stylu -nie polecam. Jesteś twardy? nie długo!..
avatar
Dodał: em.
Data: 2009-06-15 12:41:56
Film jest rewelacyjny i zdecydowanie godny polecenia!
avatar
Dodał: Evangelicus
Data: 2009-08-07 02:51:44
pytanko - czym się "reżyserka" różni od wersji, jaką można (było) zobaczyć w tv?

film obejrzałem parę lat temu w państwowej tv (o słusznej porze, koło 1 w nocy), nie chcę go oglądać drugi raz. genialny, ale bardzo, bardzo ciężki. warto obejrzeć, warto nie wchodzić.
avatar
Dodał: Pi0tr3k75
Data: 2009-08-10 14:06:34
Ciekawe ilu biorących obejrzało ten film ? Pewnie żaden, szkoda. Film wcale nie jest ciężki, po prostu taka jest rzeczywistośc ludzi uzależnionych i nam jakoś trudno ją zrozumiec. Tak wygląda ich życie : najpierw bajecznie kolorowo a poźniej to już dno.
Film zapewne od lat 18? Szkoda , bo gdyby dzieciakami odpowiednio wcześnie potelepac, to może coś by do niech dotarło.Ale u nas przecież są tacy co czuwają nad tym , aby dzieci nie oglądały teletubisi z torebkami, więc napewno przypilnują, aby Requiem For A Dream zawcześnie nie zobaczyły.
Ktos wspomniał o filmie " My dzieci z Dworca Zoo"- nudny i mało przemawiający do odbiorcy, natomiast książka zaje.... Powinna byc lekturą obowiązkową w 4-5 klasie byłej podstawowki. Może pomyślicie , że to głupi pomysł ale nie ma co oszukiwac dzieciaki , że życie jest piękne i kolorowe, i nie muszą się bac, że przez własną głupotę mogą skończyc na dnie.
Requiem For A Dream jest jednym z najlepszych filmow jaki widziałem, no i muzyka .... powala. Moja druga ,lepsza połowa, na końcu filmu się popłakała.
avatar
Dodał: kashtanus
Data: 2009-11-15 03:08:09
film jest o lekarzu
avatar
Dodał: bungo79
Data: 2009-12-08 10:57:38
shady06 pozwól chlopcom pogadac i nie pisz głupot o czyims wieku. to co facet robi to jego sprawa i nic tobie do tego czy w wieku 40 latsiedzi przed kompem i odpowiada na czyjes posty
avatar
Dodał: rudi999
Data: 2010-05-05 19:09:08
a jest lektor
Max ()

Dodaj komentarz

<> tylko czysty tekst

Żaden z plików nie znajduje się na serwerze. Torrenty są własnością użytkowników. Administrator serwisu nie może ponieść konsekwencji za to co użytkownicy wstawiają, lub za to co czynią na stronie. Nie możesz używać tego serwisu do rozpowszechniania lub ściągania materiałów do których nie masz odpowiednich praw lub licencji. Użytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad.